J.R.R. Tolkien

Dzieci piękne lub kalekie - herosi i garbusy.

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Sentient6 » Cz sty 21, 2010 10:04 am

Widzę, że wątek pokrył się kurzem i pajęczynami, ale myślę, że czas tu wspomnieć o najnowszym, bardzo ciekawym wydawnictwie sygnowanym nazwiskiem Mistrza.

Wszyscy wiemy, że Tolkien zafascynowany był mitologią skandynawską, czerpał z niej bardzo często, "podkradał" wątki, nazwy, imiona. W grudniu w naszych księgarniach ukazał się pierwszy polski przekład tolkienowskiej wersji Eddy Poetyckiej :D

"J.R.R. Tolkien, wielki miłośnik i znawca kultury Północy, zanim napisał „Hobbita” i „Władcę Pierścieni”, w latach dwudziestych XX w. ułożył własną wersję staroskandynawskiej legendy o upadku słynnych Niflungów (Nibelungów). Nadał jej formę dwóch związanych ze sobą poematów o niezwykle kunsztownej wersyfikacji, zatytułowanych „Nowa pieśń o Völsungach” oraz „Nowa pieśń o Gudrun”.
Pierwsza pieśń opowiada o losach legendarnego bohatera Sigurda Völsunga i dwóch zakochanych w nim kobiet – walkirii Brynhildy oraz pięknej Gudrun, księżniczki z rodu Niflungów, która dzięki magicznemu podstępowi została jego żoną.
Druga przedstawia wydarzenia po śmierci Sigurda – Gudrun wbrew swej woli zawiera małżeństwo z potężnym Atlim, władcą Hunów (historycznym Attylą), Atli morduje jej braci, wielkich bohaterów, Gudrun wywiera straszną zemstę, po czym odbiera sobie życie.
„Legenda o Sigurdzie i Gudrun” to fascynująca opowieść z czasów starożytnej Północy o magii, bogach, spektakularnych bitwach, wojownikach, tragicznej miłości i zdradzie."

To tyle od wydawcy, a od siebie dodam, że oprócz samej treści Pieśni książka została opatrzona obszernymi komentarzami Christophera Tolkiena, bardzo dokładnie wyjaśniającymi podobieństwa i różnice między Pieśniami a Eddą Poetycką i Eddą Prozaiczną Sturlusona. Pojawiają się też wyjasnienia niektórych nazw używanych przez Tolkiena i ich związku z literaturą staronordyjską (chociażby Middle-Earth od słowa Midgard itp.). W książce umieszczono także fragment wykładu Tolkiena na temat literatury staroislandzkiej.

Ja już jestem po, szczerze i gorąco polecam:) A teraz pozostając myślami w starej Skandynawii zagłębiam się w "Sagę Sigrun" Elżbiety Cherezińskiej, tym razem bardziej "obyczajowo" niż "fantastycznie" :)
"To set your mind free you must first just listen. Don't waste your life on worthless hate and contradiction, don't you..."
Avatar użytkownika
Sentient6
Rozgadany
Rozgadany
 
Posty: 115
Dołączył(a): Cz lip 31, 2008 9:04 am
Lokalizacja: Grudziądz

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Thor » Cz sty 21, 2010 6:18 pm

Ja bodajże w zeszłym roku w końcu się przemogłem i przeczytałem coś Tolkiena ("Hobbita"). Nie dla mnie ten klimat, strasznie to dziecinne, naciągane, i jakieś mętne...
Ostatnio drugi raz chciałem obejrzeć sobie jakiś film o Władcy Pierścieni (Drużyna Pierścienia) i... drugi raz zasnąłem...
Z lingwistycznego i historycznego punktu widzenia dzieła Tolkiena analizuje się ciekawie (nasz wykładowca językoznawstwa oraz kobieta od literatury brytyjskiej nieraz i nie dwa schodzili na te tematy), ale aby go czytać, to naprawdę trzeba lubić te klimaty. Ja jednak wolę coś takiego:
"Jej tyłek unosił się w górę, w dół, odpływał, przypływał, tonął, rżnęła go cudownie, pipa wydawała czasem odgłosy - echa zastępczych miłosnych rozmów - wypuszczała powietrze, wydzielała wspaniały zapach uszkodzonych wodociągów, braku wody, żółtego sera rozpuszczonego w pośledziowym occie..." :lol:
(Andrzej Rodan - Ostatnie Dni Sodomy, które właśnie czytam :P; generalnie lubię jego książki i zawartą w nich bezceremonialność i erotyczną obcesowość - taka mocniejsza i bardziej wulgarna wersja ukochanego przeze mnie Zegadłowicza :P)
Samo w sobie życie jest procesem bezmyślnym. [E. Limonow - "To ja, Ediczka"]
Avatar użytkownika
Thor
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 2133
Dołączył(a): Cz kwi 22, 2004 1:06 pm
Lokalizacja: Wadowice

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Sentient6 » Cz sty 21, 2010 11:26 pm

"Hobbita" akurat też nie lubię. Po prostu - to jest bajka dla dzieci i chyba trzeba być dzieckiem, żeby to "chwytać"...

A do czytania fantastyki w ogóle czasem przydaje się głębsze "podłączenie" do podświadomości. Bo na poziomie świadomości i logiki to może są bajki, ale... myślę, że współcześnie częściowo zastępują nam mitologię... która sięga w samo sedno naszych dusz...

Trochę mi ciężko pisać po paru szklaneczkach Jacka Danielsa, hik;) Musiałam wypić za zdrowie Carla McCoya, żeby jutro spisał się na scenie (hik!) , a no i swoje imieninowe też;)

Erotykę to ja wolę w bardziej wysublimowanej formie... ale ja jestem kobietą, niewątpliwie! Hik;)
"To set your mind free you must first just listen. Don't waste your life on worthless hate and contradiction, don't you..."
Avatar użytkownika
Sentient6
Rozgadany
Rozgadany
 
Posty: 115
Dołączył(a): Cz lip 31, 2008 9:04 am
Lokalizacja: Grudziądz

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Sentient6 » Cz sty 21, 2010 11:46 pm

A jak lubisz taką bezceremonialność to z fantastyki polecam Jacka Piekarę i jego cykl o inkwizytorze Mordimerze Maderdinie (Sługa Bozy, Młot na czarownice, Miecz Aniołów), z tym że czasem jego kompania zdecydowanie bardziej gustuje w ciałach martwych niż żywych.... A i opisy przesłuchań świętego oficjum bardzo bezpośrednie... :wink:
"To set your mind free you must first just listen. Don't waste your life on worthless hate and contradiction, don't you..."
Avatar użytkownika
Sentient6
Rozgadany
Rozgadany
 
Posty: 115
Dołączył(a): Cz lip 31, 2008 9:04 am
Lokalizacja: Grudziądz

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Thor » Pt sty 22, 2010 1:28 am

Nie, nie, moją wadą jest to, że widząc świat taki jakim jest, chce widzieć go innym, ale opartym na tych samych zasadach... Czytając mitologię chcę widzieć ludzi modlących się do tego czy innego bóstwa, wiedzieć, że to się działo, to istniało... Czytając książki będące wytworem wyobraźni autora, pragnę widzieć w nich przemyślenia na temat ludzkiej egzystencji, widzieć w niej esencję życia, jego problematykę, złożoność - chcę widzieć ludzi, a nie stworki z młotkami w rękach i zionące ogniem smoki... Nie lubię bajek - owszem, herbertowska Diuna podeszła mi do gustu, bo o ile traktowała o czymś czego nie ma, to zawarta w niej była ludzka natura i to, co może się stać (podobnie jak Solaris Lema). Cała reszta fantastyki, science-fiction, bajek pełnych ogrów, i ch... wie czego jeszcze, mierzi mnie, ot tak, najzwyczajniej w świecie... Nic nie poradzę... Czy to dobrze? Źle? Nie... Rzecz gustu po prostu...
Samo w sobie życie jest procesem bezmyślnym. [E. Limonow - "To ja, Ediczka"]
Avatar użytkownika
Thor
Ojciec Dyrektor
Ojciec Dyrektor
 
Posty: 2133
Dołączył(a): Cz kwi 22, 2004 1:06 pm
Lokalizacja: Wadowice

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Sentient6 » N sty 24, 2010 8:17 pm

Oczwyiście, że kwestia gustu, gdyby wszyscy byli tacy sami świat byłby cholernie nudny, czy ja powiedziałam, że to jakaś wada?

A co do tych "zmyślonych" postaci to akurat mitologie wszystkich stron świata aż roją się od wszelkiego rodzaju stworów, elfów, smoków, trolli, upiorów, duchów itp. Chodzi o symbole i archetypy, świat umysłu, a nie świat materialny. Niegdyś mity spełniały bardzo ważną rolę w życiu ludzi i w sumie spełniają do dzisiaj, tylko że teraz przybrały trochę inną formę. Jest taka książka "Potęga mitu" Josepha Campbella, którą gorąco polecam wszystkim zainteresowanym taką tematyką. Campbell był wybitnym znawcą mitologii, a ta książka to swego rodzaju klucz to ich zrozumienia. Bardzo ciekawa książka z bardzo głębokimi przemyśleniami nad egzystencją i duchowością człowieka. Nie są to jakieś suche akademickie wywody, w zasadzie jest to zapis wywiadu z Campbellem, także na temat współczesnych mitów - "Gwiezdnych Wojen" chociażby...

Oczywiście nie każda książka pretenduje do roli mitu, pisarze jak muzycy, bywają wybitni, przeciętni i mierni, po prostu;)

Ale takie książki świetnie ćwiczą wyobraźnię, przekraczanie barier świata realnego ćwiczy prawą półkulę mózgu - tą odpowiedzialną za myślenie abstrakcyjne i kreatywność. Kiedyś nawet zaczęłam na ten temat dyskusję na ćwiczeniach z psychologii na studiach. Działa, sprawdzone naukowo;)

A tak przede wszystkim dla mnie to jakaś odskocznia od szarej rzeczywistości, jakaś tęsknota za lepszym światem... Co wcale nie znaczy, że tylko takie książki czytam. Mi akurat świat na tych zasadach nie do końca odpowiada, ale to juz nie miejsce na takie wywody;)
"To set your mind free you must first just listen. Don't waste your life on worthless hate and contradiction, don't you..."
Avatar użytkownika
Sentient6
Rozgadany
Rozgadany
 
Posty: 115
Dołączył(a): Cz lip 31, 2008 9:04 am
Lokalizacja: Grudziądz

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez Seth » Pt lut 05, 2010 12:42 am

Ponad to, co powiedziane, zainteresowała mnie dwujęzyczność tego wydania ;) jutro biegnę do Empiku... :twisted:
'Fly, fly to the rainbow, fly away, so far away ...'

Obrazek
Avatar użytkownika
Seth
Przeor
Przeor
 
Posty: 1937
Dołączył(a): Wt kwi 27, 2004 12:37 pm
Lokalizacja: dzwo/wawa

Re: J.R.R. Tolkien

Postprzez VladH » Pn lut 08, 2010 6:01 pm

A ja zdobyłem w końcu audiobook'a z Władcą Pierścieni w oryginale 8)

Nareszcie mogę pracować z jakimś dodatkowym pożytkiem ;)
Bla...
Avatar użytkownika
VladH
Absyntent
 
Posty: 1082
Dołączył(a): Pn wrz 12, 2005 11:51 am
Lokalizacja: Celaque

Poprzednia strona

Powrót do Płody innych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość